czwartek, 1 września 2016

Horoskop jako teatr – klucz do interpretacji planet osobistych

🌟🌟



Jedną z trudniejszych, o ile w ogóle nie najtrudniejszą rzeczą, o którą często potykamy się na w trakcie interpretacji kosmogramu, jest fakt, że astrologia to język symboli, które wyjątkowo trudno jest przełożyć na język konkretu. A przecież niezmierne ważne jest, by klient zrozumiał, o czym mówi do niego astrolog i by potrafił odnieść to do swoich faktycznych doświadczeń życiowych. Innymi słowy właściciel horoskopu w przedstawionej mu interpretacji musi odnaleźć siebie, bo tylko wtedy może czerpać korzyści z odbytej sesji astrologicznej w postaci większego rozumienia meandrów swej osobowości oraz tego, co mu się w życiu przytrafia.


Znalezienie sposobu na przejście od języka symboli do język konkretu i opisanie prostymi słowami tego, co z natury tak wieloznaczne, subtelne i nieuchwytne, jest nie lada  astrologicznym wyzwaniem. Sądzę, że wśród rozmaitych sposobów na zwizualizowanie, a następnie nazwanie tego, o czym do nas mówi „kółko”, szczególnie przydatna jest znana w astrologii metafora horoskopu jako teatru. Jednak według mnie może być ona prawdziwie pomocna dopiero wtedy, gdy uświadomimy sobie, że teatr to nie tylko aktorzy, scena i widownia, ale również ogromne zaplecze administracyjno - techniczne oraz cały sztab pracowników, w większości w ogóle niewidocznych podczas przedstawienia, lecz mimo wszystko nieodzownych. Teatr to przecież w gruncie rzeczy bardzo poważna instytucja, na którą składa się wielopokojowy – a często i wielopoziomowy - budynek oraz skoordynowana praca mnóstwa ludzi, którzy ze sobą nieustannie współpracują ze sobą, by – jak się to fachowo nazywa – „oddać publiczności przedstawienie”. Jest to prawdopodobnie proces niewiele mniej skomplikowany niż przeżywanie przez nas życia.

Teraz już z łatwością możemy sobie wyobrazić, że planety to pracownicy teatru, którzy - w zależności od horoskopu - w różnym stopniu i na różne sposoby współprzyczyniają się do organizacji spektaklu zwanego życiem. Owo nieustanne przygotowywane i odgrywane przedstawienie to po prostu bieg naszego życia; wydarzenia, które mu towarzyszą oraz przeżycia – zarówno nas samych, jak i... publiczności. Nikt przecież nie żyje w próżni, a w zależności od jakości spektaklu - czyli tego, co prezentujemy otoczeniu swoją osobowością i trybem życia - widownia może być prawie pusta, zapełniona tylko do połowy bądź nawet pękać w szwach. 

A zatem w jaką rolę w „teatrze życia” wcielają się poszczególne planety w naszym horoskopie lub jakie teatralne zadania na siebie przyjmują? Oto moje pomysły dotyczące planet osobistych.

Słońce – światło to reprezentuje w horoskopie główny ośrodek decyzyjny, nasz system wartości oraz cele życiowe,  do których dążymy, wykorzystując przy tym narzędzia w postaci innych planet osobistych. Wszystko zatem wskazuje na to, że Słońce jest przede wszystkim reżyserem przestawienia – a więc kimś, z kim większość pracowników teatru musi się liczyć, od kogo wiele zależy; kimś, kto jest punktem odniesienia dla aktywności pozostałych elementów horoskopu zaprzęgniętych do pracy w celu „oddania przedstawienia”. Słońce w kosmogramie poproszone o zagranie roli aktorskiej bywa też głównym, pierwszoplanowym bohaterem, wokół którego rozwija się fabuła czyli kolejne naszego losu.

Księżyc – drugie światło horoskopu, wskazujące na nasze podświadome preferencje w zakresie tzw. codzienności, obsadziłabym między innymi w roli scenografa, który odpowiada za wygląd sceny, na której toczy się akcja. Bo czyż to nie Księżyc wiele mówi o tym, jak urządzamy wnętrze pomieszczeń, które subiektywnie uważamy za ładne i w których czujemy się komfortowo? Księżyc to także rola dziecięca w przedstawieniu, jak również rola kobieca: ucieleśnienie postaci matki lub żony. Trzecią funkcją Księżyca w „teatrze życia” byłby bycie tzw. fundatorem teatru – czyli kimś, kto go założył, a więc położył podwaliny pod jego istnienie i kogo „duch” nieustannie krąży wokół odkrywanych spektaklów, niewyjaśnialnie wpływając na poczynania całej teatralnej drużyny. Księżyc to przecież nieuświadomione wpływy z przeszłości, które determinują nasze obecne działania i wybory.

Merkury – to planeta słynąca ze swej wszechstronności, tak więc w trakcie spektaklu w zależności od potrzeb może być narratorem w sztuce, suflerem wspomagającym aktorów, a także kamerzystą odpowiedzialnym za prawidłowe ujęcia podczas nagrywania oraz montażystą dźwięku i obrazu. W tzw. międzyczasie zdarza mu się pełnić rolę pracownika teatralnego sekretariatu i „ogarniać” administrację teatru. Bez większych trudności wejdzie też w rolę inspicjenta, „złotej rączki” od drobnych napraw, nie mówiąc już o byciu rzecznikiem prasowym.    

Wenus – ta planeta krążąca zawsze gdzieś w pobliżu Słońca - reżysera pełni rolę kierownika artystycznego przedstawienia. Realizuje się więc w roli choreografa i scenografa, co czyni oczywiście wraz z Księżycem, lecz w przeciwieństwie do niego, nie kieruje się tym, o czym szepcze do ucha duch fundatora teatru, lecz ukończywszy akademię sztuk pięknych, wie co to dobry gust, styl i kanony estetyczne. Decyzje podejmuje więc w pełni świadomie. Ze swoimi umiejętnościami Wenus zatrudnia się też jako kostiumolog czy garderobiana i decyduje o tym, w jakim stroju aktor ukarze się publiczności. Inne jej funkcje to bycie szefową działu PR i odpowiadanie za kontakty z publicznością, a także etat  głównej księgowej teatru mającej za zadanie dbać o jego finanse. Czasem trafi jej się rola żeńska, zwłaszcza dziewczyny lub kochanki.

Mars – to tzw. fizyczny w teatrze, a więc prawa ręka wszystkich pozostałych planet – pracowników. Taki, co to na ich prośbę przyniesie i wyniesie, bo lubi być w ruchu, w razie czego podwiezie lub pojedzie i sam załatwi sprawę, gdyż znany jest ze swej siły przebicia. To także ochroniarz zapobiegający wtargnięciu na przestawienie niechcianych widzów, a gdy trzeba konfrontujący się nimi siłowo. Mars to również rola męska w przedstawieniu. Uwielbia też rolę kaskadera, co zapewnia mu solidną porcję wysiłku, ryzyka i niezbędną dawkę adrenaliny.    
Analiza teatralnych ról i zadań planet społecznych, transaturnicznych oraz osi i domów horoskopu wkrótce na moim blogu.
 
Podziel się :)

3 komentarze:

  1. Bardzo fajnie napisane, a przede wszystkim przystępnie dla laika. Rzeczywiście dla osób niewtajemniczonych zrozumienie i zinterpretowanie symboli to naprawdę czarna magia :) ładnie, naprawdę ładnie napisane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. A jaka różnica jest czy władca domu jest planeta wolna czy szybka,jaki to ma wpływ na historie osoby i co powoduje jeżeli dany element raczej nie wykona całego obrotu w ciągu życia np. Neptun czy Pluton?No i jaki wpływ może mieć na sprawy związane z domem np. co innego Jak jest Władca 2 domu księżyca a co innego jeżeli np. Neptun czy Pluton?I jak można interpretować zaliczenie obrotu władcy domu?Czy osoby co mają władce 2 domu powolnego później zdobywają bogactwo a 7 partnera a 10(ale to już rzadziej) władzę?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś! Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie, ale jako administrator strony zastrzegam sobie prawo do usuwania wszelkich obraźliwych i niezgodnych z prawem wypowiedzi.