środa, 4 lutego 2026


Aspekt kwadratury w horoskopie urodzeniowym bywa często odbierany przez otoczenie jako pewnego rodzaju kanciastość⏹️ . Jest ona odzwierciedleniem ciągłej wojenki toczonej pomiędzy dwoma całkowicie niepasującymi do siebie zodiakalnymi archetypami, kiedy kwadratura składa się wyłącznie z planet osobistych lub osi (typ pierwszy) bądź też bezwzględnej walki o dominację (typ drugi). Ta druga sytuacja ma miejsce, gdy planeta społeczna (Jowisz, Saturn) lub pokoleniowa (Uran, Neptun, Pluton) nie przebierając w środkach, usiłuje podporządkować sobie planetę osobistą (Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars), ascendent lub MC.


Posiadanie kwadratury na ogół oznacza wewnętrzną szarpaninę, bez widoków na wyciszenie. Pokaźna energia, jaką zawsze wytwarza ten aspekt, nie może płynąć łagodnie i harmonijnie, ponieważ jest wynikiem próby zaspokojenia całkowicie sprzecznych potrzeb (kwadratura typu pierwszego) lub też rezultatem wymuszania uległości na obiekcie słabszym przez obiekt silniejszy (kwadratura typu drugiego).

Niekompatybilność obiektów tworzących kwadraturę w połączeniu z potrzebą działania (kwadratura nie znosi zastoju) może objawiać się na trzy główne sposoby:
❗Ciągła aktywność, przymus działania bez końca - aż do “zajechania” (zwłaszcza w przypadku kwadratury znaków kardynalnych, a także do Marsa, Jowisza lub Plutona);
📌Stagnacja, grzęźnięcie, bierność, kapitulacja, rezygnacja z aktywności - i jednocześnie ogromna frustracja z powodu tej bezczynności (szczególnie gdy kwadratura przypada na znaki stałe lub dotyczy Saturna);
✅Gwałtowne przerzucanie biegów, częsta zmiana kierunku bez ładu i składu, chaos i bałagan w życiu (dotyczy zwłaszcza kwadratur znaków jakości zmiennych oraz Urana i Neptuna).

Innym słowem - kluczem dla kwadratury jest niestabilność. W zakresie działania tegoż aspektu często jesteśmy dla otoczenia nieprzewidywalni, trudni - to po prostu nasze mniej fajne oblicze.

W podręcznikach astrologicznych nurtu humanistycznego wiele mówi się o potrzebie przepracowania kwadratury. Nie do końca przekonuje mnie ta teoria. Myślę, że podstawą do nauczenia się bardziej zrównoważonego sposobu wyrażania takiego aspektu jest świadomość tego, o co chodzi w wewnętrznym konflikcie lub też akceptacja zależności od wpływu planety społecznej czy pokoleniowej i zrobienie dla niej miejsca w swoim życiu, tak, by nie musiała brutalnie wymuszać uwagi.

💥Ćwiczenie dla Ciebie: zapytaj kilka bliskich osób, co najbardziej denerwuje ich w Twoim charakterze czy sposobie bycia. Jeśli odpowiedzi będą się powtarzać, spróbuj powiązać to z kwadraturą w Twoim horoskopie. Podzielisz się wnioskami? 😏

#kwadratura, #aspektkwadratury, #aspektywhoroskopie, #astrorady, #astrorady2.0

Obrazek wygenerowany przez Gemini Google.
Podziel się :)

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Trygon w horoskopie urodzeniowym - obietnica "Słodkiego, miłego życia"?


 Trygon w horoskopie urodzeniowym to aspekt nieco przereklamowany. W wielu źródłach można przeczytać o jego pozytywnym działaniu i wspierającej naturze. Budzi on entuzjazm wśród astrologów i niewątpliwie coś w tym jest. Tymczasem mnie bliżej jest do interpretacji, o której wspomina A. Arroyo - mój mistrz astrologii humanistycznej. Według niego trygon oznacza przede wszystkim dużą ŁATWOŚĆ przepływu energii pomiędzy dwoma elementami kosmogramu. Łatwość nie oznacza jednak automatycznie, że skutki tego połączenia będą tylko i wyłącznie pozytywne. Dlaczego?

1️⃣ Trygon lubi rozleniwiać - bo gdy jest za łatwo, nie ma motywacji, by się za bardzo “gimnastykować” i wychodzić ze strefy komfortu, co jak wiemy, jest warunkiem rozwoju;
2️⃣“Łatwość” ekspresji może znaczyć też brak kontroli - zwłaszcza gdy w grę wchodzi Mars, Jowisz czy Uran. A skutki tego mogą być różne - łącznie z nadmiarem i przesadą, które “odpalają się” niejako automatycznie i bez większego wysiłku (ale też bez dbania o skutki).
Aspekt ten ma naturę żywiołu ognia🔥, co dobrze obrazuje szybkość przepływu energii, a także jego spontaniczny i kreatywny charakter. Dodatkowo astrologia współczesna trygonowi aplikacyjnemu przypisuje się naturę znaku Lwa ♌, zaś separacyjnemu - znaku Strzelca♐ .
Planety tworzące trygon z założenia bardzo dobrze się ze sobą dogadują. W szkole życia są nie tyle dobrymi znajomymi darzącymi się sympatią, jak w przypadku sekstylu, ani też papużkami - nierozłączkami z jednej ławki, jak koniunkcja, lecz parą serdecznych przyjaciół. I jak to w przyjaźni bywa, partnerzy nadają na tych samych fala, ale każdy wnosi do tej relacji swoją odrębność. Wiele ich łączy (oba elementy są zawsze w tym samym samym żywiole), ale nie są identyczni (reprezentują różne jakości).
Dlatego też nie ma mowy o trygonie, gdy jedna z planet jest np. na 27 stopniu Wodnika♒, a druga na 1 stopniu Raka♋ , choć matematycznie dzieli je odległość 124 stopni i orba nie przekracza rekomendowanych dla trygonu 8 stopni. Wodnik to bowiem żywioł powietrzny, Rak to żywioł wodny, a znaki te tworzą ze sobą co najwyżej relację kwinkuksową.
Mimo pewnych mankamentów tego aspektu, trygonów zawsze lepiej mieć więcej niż mniej. Tradycja astrologiczna obiecuje z nimi życie raczej “słodkie i miłe”, choć także mniejsze nastawienie na rozwój i pracę nad sobą. Zaś astrologia humanistyczna podkreśla, że trygon oznacza zawsze zaakcentowanie danego żywiołu, w horoskopie co może mieć tyleż samo zalet, co wad.
A Ty masz jakiś trygon, który wcale nie jest taki fajny?😏

Obrazek wygenerowany przez Gemini Google.
Podziel się :)

środa, 14 stycznia 2026

Sekstyl - twoje supermoce

Sekstyl w horoskopie nie jest na ogół aspektem działającym szczególnie spektakularnie, jednak może wskazywać na dodatkowe supermoce. 
Talent, który bywa symbolizowany przez sekstyl, nie zawsze jest widoczny od razu. W przeciwieństwie do koniunkcji czy trygonu zazwyczaj wymaga on od właściciela horoskopu pewnego rodzaju uważności. Czasem potrzebna jest refleksja lub nawet wysiłek, by w pełni czerpać z tego kosmicznego połączenia. Dlatego sekstyl pokazuje to, co objawia się w pełnej krasie nie tyle we wczesnej młodości, co w dojrzalszym wieku - i może być dla nas swoistą niespodzianką 😁;)
Według astrologii współczesnej sekstyl ma naturę żywiołu powietrznego i powiązany jest ze znakiem Bliźniąt (aspekt aplikacyjny) lub Wodnika (aspekt separacyjny). Podkreśla to jego intelektualny charakter 📚oraz to, że korzystanie z sekstylu poprzedzać powinno zrozumienie możliwości, jakie daje to połączenie 🤔.
Aby łatwiej pojąć, na czym polega działanie z tego aspektu, możemy znów odwołać się do metafory szkoły życia, w której to w jednej klasie znalazły się osoby od początku uśmiechające się do siebie porozumiewawczo i zerkające w swą stronę z pewną sympatią, ale i z dozą nieśmiałością. Potrzeba trochę czasu (i pomyślnego zbiegu okoliczności!), by się serdecznie zakolegowały i odkryły, ile je łączy mimo różnic. Od tej pory razem realizują wszystkie projekty życiowe, bo dobrze się ze sobą dogadują i uzupełniają.
Aspekt ten określany jest jako pozytywny, harmonijny, co znów uwypukla szybkość, naturalność i swobodę przepływu energii, ale wcale nie obiecuje łatwego sukcesu. Planety lub osie tworzące sekstyl są zawsze w komplementarnych żywiołach (woda i ziemia lub ogień i woda), lecz w całkowicie różnych jakościach. Wyjaśnia to, dlaczego się przyciągają i mają sobie nawzajem sporo do zaoferowania, jak również to, że istnieją między nimi istotne różnice oraz potrzeba “dotarcia się”.
📌Wymóg bycia w uzupełniających się żywiołach wyjaśnia również, dlaczego w sytuacji, gdy jedna planeta przebywa np. na 28 stopniu Skorpiona, a druga na 1 stopniu Wodnika, nie mamy do czynienia z sekstylem, mimo że matematycznie planety te zachowują wymaganą odległość ok 60 stopni względem siebie (w tym przypadku 63 stopnie kątowe). Skorpion i Wodnik to znaki całkowicie niewspółpracujących ze sobą żywiołów (woda i powietrze) i tej samej jakości (stała), dlatego też tworzyć mogą ze sobą tylko i wyłącznie nieharmonijny aspekt kwadratury.
❗Co ciekawe współczesna astrologia dopuszcza dla sekstylu orbę zaledwie do ok. 4 stopni - znacznie mniejszą niż dla wszystkich innych dużych aspektów (tzw. aspektów ptolemejskich). Jednak tak naprawdę nie ma to żadnego uzasadnienia ani w tradycji astrologicznej, ani w ujęciu matematyczno - logicznym. Czyżby niewielką orbę miała uzasadniać stosunkowo mała odległość obiektów względem siebie (jest to 60 stopni wobec 90 stopni w przypadku kwadratury czy 120 stopni dla trygonu)?
Natomiast według astrologii klasycznej planety “widzą się”, tworząc sekstyl, zawsze gdy tylko jedna znajduje się w znaku odległym o 60 stopni od drugiego, nawet jeśli jedna z nich jest np.na o stopniu Byka♉ , a druga na 29 stopniu Raka ♋. Byłaby to jednak naprawdę bardzo duża orba.
Przyznaję, że ja również trzymam się orby, do której jakoś przyzwyczaiłam się na samym początku przygody z astrologią (czyli ok. 4 stopnie)😊 . Obecnie jednak, po odkurzeniu tradycji astrologicznej zawsze mam w pamięci to, że jeśli czyjaś Wenus jest w Strzelcu ♐, a Mars w Wodniku♒ , to obie planety są zawsze kompatybilne i sprzyjają sobie nawzajem, choć znajdują się za daleko od siebie, by móc się zakolegować.
A Ty posiadasz jakiś sekstyl, który podejrzewasz o bycie zródłem szczególnego talentu lub supermocy? A może nie do końca rozumiesz, na czym polega jego działanie w Twoim horoskopie i chciałabyś/chciałbyś się przyjrzeć swojemu “kółku”? Serdecznie zapraszam do kontaktu😊 .
Obrazek wygenerowany przez Gemini Google.

Podziel się :)

niedziela, 4 stycznia 2026

Aspekt koniunkcji - mnóstwo woltów płynących z jednego miejsca w kosmogramie

 

Obraz wygenerowany przez Gemini Google

Koniunkcję w horoskopie urodzeniowym można porównać do małej elektrowni. To mnóstwo woltów płynących z jednego miejsca w kosmogramie. Aspekt ten - jeśli  angażuje planetę osobistą lub oś - pokazuje ważne źródło naszych zasobów energetycznych, które są praktycznie niewyczerpywalne. Jest również wskazaniem na określony żywioł, jakość i znak, które w ten sposób zostają podkreślone. Ja nazywam koniunkcję  “mini stellum”. 


W astrologii współczesnej aspekt koniunkcji często uznawany jest za konfigurację pozytywną, harmonijną. Jednak to określenie może być mylące, gdyż “harmonijny” w tym przypadku nie zawsze znaczy “zbalansowany” czy  “łatwy”. Chodzi raczej o to, że połączona energia obu planet płynie szybko, naturalnie, swobodnie -  lecz skutki tego mariażu nie zawsze muszą być przyjemne. Jest też wyjątkowo silna, odporna na ingerencję i przeszkody, nawet jeśli ta para planet do siebie w ogóle nie pasuje. 


Dwie planety w koniunkcji są jak dwaj kumple, którzy w szkole życia cały czas siedzą w jednej ławce. Są ze sobą na dobre i złe, silnie stymulując się nawzajem. Choć nie zawsze się lubią, wspólnie realizują projekt. Skazani na współpracę, mogą stać się prymusami (zwłaszcza gdy są to benefiki) lub wchodzić ze sobą w konflikt (kiedy uczestniczy w niej malefik), który i tak musi skończyć się uzgodnieniem stanowiska (czyli integracją).  


Aspekt ten kojarzony jest z żywiołem ognistym i znakiem Barana, wyraża się więc w sposób impulsywny i nieświadomy. Służy zaspokajaniu przede wszystkim naszych osobistych potrzeb. Do tego jest względnie stałą cząstką naszej osobowości.  Astrologia psychologiczna mówi, że jeśli chodzi o cechy wynikające z koniunkcji, jesteśmy pod tym względem bardzo sztywni, wręcz niereformowalni. Bo koniunkcja często wskazuje na nasz talent albo - ze względu na swą siłę i uporczywość  -  na życiowy problem. 


Wbrew temu, co piszą współczesne podręczniki astrologiczne, gdy Słońce jest np. na 29 stopniu Bliźniąt, a Merkury na 4 stopniu Raka, aspekt koniunkcji nie zachodzi, mimo że matematycznie te dwie planety dzieli zaledwie 5 stopni. Według astrologii klasycznej koniunkcja dotyczy bowiem wyłącznie planet znajdujących się wyłącznie w tym samym znaku. Tylko wtedy planety “widzą się” - i dzieje się tak, nawet jeśli jedna planeta przebywa na 0 stopniu Raka, a druga na stopniu 27. W praktyce jednak współcześnie dla koniunkcji przyjmuje się orbę 8-10 stopni, a w przypadku Słońca i Księżyca nawet do 12 stopni.  


A Ty ile masz koniunkcji? Czy działanie wszystkich czujesz i rozumiesz? Która sprawia Ci największy problem? 


#astrorady, #aspektywhoroskopie, #koniunkcja, #koniunkcjawhoroskopie, #horoskop osobisty, #aspekty, #orby,  #orbyaspektów, #astrologia


Podziel się :)

niedziela, 12 października 2025

Trzy nieoczywiste realizacje archetypu Wagi

 


Waga uchodzi za mistrza osiągania stanu harmonii i równowagi.  Wskazuje zresztą na to jej atrybut - dlatego wiele wysiłku wkłada ona w balansowanie, tak by jedna szala na trwałe nie przeważyła drugiej (symbole astrologiczne bywają niekiedy bardzo dosłowne 😀). Jak podaje literatura przedmiotu, Waga nie lubi konfliktów i niezręcznych sytuacji. Jest mistrzem w negocjowaniu i szukaniu kompromisów. Stara się być miła i sympatyczna, gdyż duże znaczenie ma dla niej pozytywny odbiór społeczny. Wykazuje nienaganne maniery i troszczy się dobrą atmosferę wokół siebie. Tym bardziej mogą zaskakiwać pewne mniej oczywiste realizacje energii tego znaku, które na pierwszy rzut oka stoją w sprzeczności z tym, co się pisze o Wadze -  a więc z wizerunkiem osoby grzecznej i układnej, który stara się ona utrzymywać w kontaktach z otoczeniem.   Oto one:


1. Zaskakująca Szczerość i bezpośredniość, szczególnie w potyczkach intelektualnych i sporach o pryncypia  - niekiedy budzi zdziwienie, zwłaszcza gdy przywykniemy do wagowej taktyki przemilczania rzeczy niemiłych, dyplomatycznego uchylania się od odpowiedzi, które mogły komuś przykrość i w ogóle do pewnej delikatności w kontaktach ze światem. Trzeba jednak pamiętać, że Waga ma na sztandarach również prawość, sprawiedliwość i uczciwość oraz czuje się zobowiązana, by bronić tych wartości w świecie, co też w taki właśnie sposób czyni. Dodatkowo jeszcze jest to kardynalny znak powietrzny, który rzutuje energię w świat w sposób odważny i jednak dość stanowczy.


2. Bronienie najsłabszego bądź najmniej reprezentowanego stanowiska w dyskusji -  cecha ta przybiera niekiedy groteskowy charakter, gdy nagle osoba reprezentująca archetyp Wagi  z uporem lepszej sprawy opowiada się po stronie twierdzeń, które wydają się stać w sprzeczności z jej wcześniejszymi przekonaniami. Tymczasem jest to rezultat idei sprawiedliwości oraz owego dążenia do harmonii i równowagi w świecie, w którym każde ze stanowisk powinno być odpowiednio zaopiekowane. Waga bierze więc w obronę hasła osierocone w danej grupie w imię równości, by dać im szansę na przebicie się, nawet jeśli się z nimi za bardzo nie identyfikuje. A że jej cechą jest również bezstronność i obiektywizm, bez trudu znajdzie argumenty na rzecz każdej opcji. 


3. Obsadzenie w roli “szarej eminencji” w miejscu nastawionym na jakąś formę konfrontacji -  okazuje się, że zasadniczo miła, uśmiechnięta, dbająca o maniery, unikająca dysonansów w relacjach, nastawiona na prawdziwe partnerstwo (nawet kosztem własnego “ja”), ceniąca uczciwość, nagle gra gdzieś pierwsze skrzypce, często w sposób nieco zakamuflowany, a  bywa że i manipulacyjny. Zadziwiająco  często osoby z silnie zaznaczonym wpływem Wagi można spotkać w środowisku prowadzącym różnego rodzaju gierki, a nawet wojny podjazdowe. Jak się to ma do znaku archetypowo miłującego spokój, pokój oraz równowagę? Ano jak to mówią: “chcesz pokoju, szykuj się do wojny” - i Waga w ten sposób czyni zadość tej starej zasadzie. Jest zatem zwarta i gotowa do konfrontacji (której  generalnie nie lubi) - także jak przystało na znak kardynalny. Ponadto rozumie doskonale, że tak ważne dla niej relacje i równowagę w świecie buduje się wszędzie i różnymi metodami - także w kuluarach, okopach oraz w świecie plotek. 


Obrazek wygenerowany przez Gemini Google



Podziel się :)

środa, 24 września 2025

Tranzyt Saturna przez 2 dom czyli: "Gdzie się podziały moje pieniądze?!"

 


Co dzieje się podczas tranzytu Saturna przez 2 dom horoskopu urodzeniowego? Na najbardziej podstawowym poziomie tranzyt ten manifestuje się jako problemy finansowe, które, ogólnie rzecz biorąc, wynikają z:

🔵nagle ograniczonych przychodów (niekiedy drastycznie!) 

   i/lub 


🔵niespodziewanie rosnących wydatków 


 O ile nie jesteśmy osobami, które mają naprawdę porządnie przepracowane podejście do pieniądza, kwestie materialne zaprzątają wtedy naszą uwagę bardziej niż kiedykolwiek. Rezultatem tego, co nam się  wówczas przytrafia  bądź  refleksji  podjętych  w tym okresie bywa:


🔵oszczędzanie - bo musimy (patrz wyżej) lub bo chcemy, gdyż generalnie zmienia się nasz stosunek do wydatków, zwłaszcza gdy wcześniej był on nieco nonszalancki lub niefrasobliwy; 


🔵cięższa niż do tej pory praca - by w ogóle uciułać jakiś grosz lub też w pogoni za lepszym zarobkiem; 


🔵minimalizm i przejście na bardziej ascetyczny tryb życia - bo po prostu okoliczności zewnętrzne powodują, że nie jest nam w tym momencie dane zakosztować w luksusie i/lub też zachodzą w nas zmiany, więc przepych zwyczajnie przestaje nas kręcić.  



Aby złagodzić skutki tego tranzytu i skanalizować jakoś energię Saturna można:


🔵zrobić rzetelny audyt własnych przychodów i wydatków oraz zastanowić się, jak można by tu coś  zoptymalizować;  


🔵zrobić audyt osobistego stanu posiadania (np. ubrania, meble, bibeloty itp.), by odpowiedzieć sobie na pytania takie jak: “czy wszystkie dobra materialne, które posiadam, są mi naprawdę potrzebne?”, “Czy mogę posiadać mniej bez zmniejszenia zadowolenia z życia?”;


🔵pomyśleć o solidnym zabezpieczeniu materialnym - na teraz i na przyszłość (pytanie: “Czy mam bezpieczną poduszkę finansową?” staje się szczególnie palące). 


Dla osób mniej skupionych na samorozwoju czas pobytu Saturna w 2 domu horoskopu urodzeniowego może stać się okresem, w którym będą oni przede wszystkim nerwowo łatać dziury w domowym budżecie, zastanawiać się, gdzie podziały się pieniądze lub co tu zrobić, by dorobić - i tak do końca tranzytu. Saturn to bowiem Surowy Nauczyciel, który raz po raz wzywa nas do odpowiedzi i czyni  to tak długo, aż wreszcie poczynimy postępy. 


Saturn nie jest jednak sadystą.  W przypadku jego pobytu w 2 domu Mistrz pragnie nakłonić nas do tego, aby na nasze osobiste sprawy materialne popatrzyli dużo bardziej konkretnie i realistycznie, abyśmy mieli na to jakiś sensowny plan oraz poczuli i zrozumieli wartość pieniądza. Mamy rozsądnie zmierzać do tego, by nie mieć ani jego niedoboru, ani nadmiaru.  Dopiero wtedy uzna tę saturniczą lekcję za odrobioną i w końcu  nam odpuści. 


Podziel się :)