sobota, 20 sierpnia 2016

9 nieprawdziwych wyobrażeń na temat astrologii




 Stało się -  w nowo poznanej grupie osób przyznałam się do mojego astrologicznego hobby. Reakcje ludzi jak zawsze były najrozmaitsze: od fascynacji i życzliwego zainteresowania tematem, po lekkie zaniepokojenie, sceptycyzm, wreszcie szyderczy uśmiech politowania. Po jednej stronie ustawiają się tzw. „niewierzący”, którzy postanowili zachować dystans i szybko ucinają temat. Po drugiej stronie – znacznie liczniejszej – znalazły się osoby, które przynajmniej w skrytości ducha przyznają, że „może coś w tym jest”. Niestety szkopuł w tym, że nie bardzo wiedzą, czym jest to „coś”.
Niezmiennie w takich sytuacjach przekonuję się, jak wiele nieprawdziwych opinii i przekonań dotyczących „królewskiej wiedzy” krąży wśród nie-astrologów. Oto 8 najczęściej pojawiających się wypowiedzi, a wraz z nimi całkowicie błędne wyobrażenia na temat tego, czym ja tak naprawdę jako astrolog zajmuję się „po godzinach”:

1. „Powiedz mi coś o mnie!” - prośba ta oddaje następujący tok myślenia:  „podałam/podałem Ci dane urodzeniowe, to teraz siadaj i szybko mów o mnie wszystko – jaki jestem, jaki zawód wybrać, co mnie czeka itp.”. Ewentualnie powiedz o mnie „cokolwiek” – najlepiej jednak, żeby to było coś spektakularnego. Reakcja to świadczy o niedoszacowaniu pracy, którą trzeba włożyć w to, by choćby pobieżnie przeanalizować każdy kosmogram, zanim coś o nim powiemy oraz o postawieniu znaku równości między astrologią z jasnowidzeniem i cudownym natchnieniem geniusza. A geniusz - jasnowidz, wiadomo, nie musi się przygotować - ma efemerydy w głowie czyli wie od razu, jakie było położenie planet w dowolnym dniu i roku, w którym przyszedłeś na świat i co z tego dla Ciebie wynika.

 2.„Będziesz mi wróżyć? – czyli: „jest horoskop, będzie wróżba”. To efekt błędnego utożsamienia astrologii z wróżbiarstwem i z przepowiadaniem przyszłości.

3. „Podaj numery totka” lub „to nie wiesz, jaka jutro będzie pogoda?” – kontynuacja punktu 2, zwykle jednak dodatkowo zabarwiona prześmiewczym stosunkiem do astrologii.

4. „Kiedy wyjdę za mąż ?” – ciąg dalszy wróżbiarskiego podejścia do astrologii w myśl  prostej zasady: „masz przecież mój horoskop urodzeniowy, to wiesz już o mnie wszystko -kiedy/gdzie/ dlaczego/z kim i po co?”  

5.„Jestem spod Byka, a Byki podobno są ...” albo „słyszałam, że Bliźniak nie bardzo pasuje do Ryb, czy to prawda?” – czyli kojarzenie astrologii tylko i wyłącznie ze znakami zodiaku i jej popularyzatorską wersją, która powszechnie znana jest choćby z gazet czy z tzw. poradników astrologicznych. Gdyby tylko astrologia była tak prosta ...

6. „Ja nie chce wiedzieć, co się wydarzy!” – są osoby, które obawiają się astrologii. Strach widoczny w ich oczach mówi wtedy: „ty na pewno widzisz już całą moją przyszłość, a ja nie chce słyszeć komunikatu wyroczni, od którego nie ma odwołania”. Bo przecież ta przyszłość jest zapisana w gwiazdach, na których ja się znam.

7. „Zajrzałaś już w moje karty? A zajmujesz się też tarotem?” – to wciąż utożsamianie astrologii z wróżbiarstwem, ale też jednoczesne mylenie „królewskiej wiedzy” z karcianą wróżbą. Łatwiej bowiem wyobrazić sobie astrolożkę jako wróżkę z talią kart niż zapamiętać, że horoskop to jakiś abstrakcyjny wykres stanu nieba, który trzeba zinterpretować.   

8. „Masz w domu laleczki wu-du? Mam nadzieję, że nie rzuciłaś na mnie klątwy...” – no bo astrologia to przecież tajemnicze czary-mary, wpływające na ludzkie losy, a ja zaś jestem czarownicą, która poznawszy czyjąś datę i godzinę urodzenia, powoduję określone wydarzenia.

9. „Słyszałem ostatnio o telepatii i ...” albo „Pożyczę Ci książkę o potędze podświadomości” lub „Podeślę Ci linka do kursu o ochronie przed atakami astralnymi, może skorzystasz” - czyli pomieszanie z poplątaniem wrzucające astrologię do jednego worka z rozmaitymi dziedzinami ezoteryki i tzw. badaniem nieznanego.

A tymczasem: 


·    Astrolog nic nie wie o człowieku natychmiast po usłyszeniu danych urodzeniowych. Ponadto choć obecnie sam rysunek horoskopu generuje za niego komputer, powiedzenie „czegoś” o człowieku nadal wymaga przemyślenia i przygotowania, a także ... informacji zwrotnej od tej osoby. Interpretacja horoskopu nie jest bowiem monologiem, lecz interakcją z jego właścicielem.  Astrolog nic nie wie o człowieku natychmiast po usłyszeniu danych urodzeniowych. Ponadto choć obecnie sam rysunek horoskopu generuje za niego komputer, powiedzenie „czegoś” o człowieku nadal wymaga przemyślenia i przygotowania, a także ... informacji zwrotnej od tej osoby. Interpretacja horoskopu nie jest bowiem monologiem, lecz interakcją z jego właścicielem.  
·  Astrolog nic nie wie o człowieku natychmiast po usłyszeniu danych urodzeniowych. Ponadto choć obecnie sam rysunek horoskopu generuje za niego komputer, powiedzenie „czegoś” o człowieku nadal wymaga przemyślenia i przygotowania, a także ... informacji zwrotnej od tej osoby. Interpretacja horoskopu nie jest bowiem monologiem, lecz interakcją z jego właścicielem.  
·  Astrolog nic nie wie o człowieku natychmiast po usłyszeniu danych urodzeniowych. Ponadto choć obecnie sam rysunek horoskopu generuje za niego komputer, powiedzenie „czegoś” o człowieku nadal wymaga przemyślenia i przygotowania, a także ... informacji zwrotnej od tej osoby. Interpretacja horoskopu nie jest bowiem monologiem, lecz interakcją z jego właścicielem.  
· Astrolog nic nie wie o człowieku natychmiast po usłyszeniu danych urodzeniowych. Ponadto choć obecnie sam rysunek horoskopu generuje za niego komputer, powiedzenie „czegoś” o człowieku nadal wymaga przemyślenia i przygotowania, a także ... informacji zwrotnej od tej osoby. Interpretacja horoskopu nie jest bowiem monologiem, lecz interakcją z jego właścicielem. 

Zapewne moje zestawienie nie wyczerpuje wszystkich reakcji, z jakimi zetknęliście się na hasło „astrologia”. Dajcie znać w komentarzach, jak jeszcze nie-astrolodzy wyobrażają sobie bycie astrologiem.



Podziel się :)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Dziękuję, że jesteś! Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie, ale jako administrator strony zastrzegam sobie prawo do usuwania wszelkich obraźliwych i niezgodnych z prawem wypowiedzi.